Proszki owocowe i roślinne – dla kogo i dlaczego?
Czym są proszki owocowe i roślinne?
Tak zwane superfoods to naturalne produkty spożywcze, często w postaci proszku, które łatwo dodać do codziennych posiłków. Przykładem są jagody camu camu, które zawierają witaminę C. Proszek z suszonych jagód camu camu bardzo wygodnie dodaje się do smoothie lub owsianki. Innym przykładem jest spirulina – ciemnozielona alga, która zawiera m.in. białko, żelazo, witaminy A, K i z grupy B, chlorofil oraz beta-karoten. Podobnie jak camu camu, spirulinę stosuje się w niewielkich ilościach – zwykle 1–2 łyżeczki dziennie. Wybór takich produktów jest naprawdę duży, a powyższe to tylko kilka przykładów. Proszki są skoncentrowane, więc niewielka ilość wystarczy, by urozmaicić codzienne posiłki.
Czy można dobrze się odżywiać bez nich? Oczywiście, że tak – żaden proszek nie zastąpi zróżnicowanej, zbilansowanej diety! Liofilizowane proszki przydają się jednak wtedy, gdy smak danego owocu, zioła czy innej rośliny niezbyt Ci odpowiada. Przykładem jest świeży szpinak – jeśli nie przepadasz za jego smakiem, dobrym rozwiązaniem jest liofilizowany szpinak w proszku. Wystarczą 2–3 łyżeczki, a taki proszek jest znacznie łatwiej i wygodniej spożyć niż kilkaset gramów świeżego szpinaku.
Na co zwracać uwagę przy wyborze proszków?
Jak w przypadku każdej żywności, warto wybierać możliwie najczystszy produkt – najlepiej z certyfikatem ekologicznym i bez GMO. Dzięki temu masz pewność, że to produkt wysokiej jakości, który nie został genetycznie zmodyfikowany. Jeśli jednak w opisie produktu widnieje długa lista różnych dodatków, zdecydowanie odradzam jego zakup. W przypadku każdego suplementu diety i proszku roślinnego jakość jest ZAWSZE ważniejsza niż ilość.
Moje ulubione proszki
Od lat testuję różne produkty i eksperymentuję z nimi. Dodaję je do smoothie, owsianek i deserów. Na przykład lody bananowe z liofilizowanym proszkiem z pitai (smoczego owocu) to coś naprawdę pysznego! Obecnie na co dzień sięgam po:
Wysokiej jakości spirulina z Hawajów (kup TUTAJ)
Sok z młodego jęczmienia w proszku (kup TUTAJ)
Liofilizowany proszek z ekstraktu żelu Aloe Vera do przygotowania wody aloesowej (kup TUTAJ)
Różne liofilizowane proszki owocowe (obecnie moje ulubione to liofilizowana papaja w proszku i proszek z marakui).
Jak stosuję te proszki?
Na co dzień sięgam po hawajską spirulinę i sok z młodego jęczmienia w proszku. Szczególnie cenię jednak liofilizowany proszek Aloe Vera za jego wygodę. Świeży aloes nie zawsze jest dostępny, a wersja liofilizowana to świetna alternatywa do przygotowania wody aloesowej. Aloes jest też jednym z najstarszych znanych ziół na świecie. Lubię również liofilizowane proszki owocowe – przede wszystkim z owoców tropikalnych, które nie zawsze są dostępne w świeżej postaci albo są po prostu bardzo drogie. Na przykład papaja. Papaja zawiera witaminy C i A oraz składniki mineralne, takie jak wapń, fosfor, potas i żelazo. Świeżą, dojrzałą papaję trudno jednak znaleźć u nas w Estonii, a jej cena jest dość wysoka. Dlatego od czasu do czasu dodaję do smoothie liofilizowaną papaję. Wystarczą 2–3 łyżeczki.
Jeśli też chcesz spróbować czegoś nowego lub urozmaicić swoją dietę, szeroki wybór liofilizowanych proszków owocowych i innych produktów znajdziesz w sklepie internetowym Centralsun.